Swietowalismy dlugo, zeby Sylwestra podwojnie uczcic w czasie wietnamskim i polskim! Wystepy muzyczne, utwor tytulowy dosc obficie odspiewywany, ale tez kankan w stylu wietnamskim i wspolczesna muzyka klasyczna... potem wielki tlum i rondo i telebimy i dluga kolejka do toalety przez ktora spoznilam sie na Wielkie Odliczanie, eh, coz! Ale i tak bylo fajnie! Byly wietnamskie przeboje, zdjecia ze sztucznymi balwankami i swiatla, potem tance w popularnej wsrod turystow knajpie, spacer pod opere, zeby sprawdzic natezenie ruchu w centrum miasta o 4ej nad ranem, potem znowu knajpka i tak o 6ej nad ranem przywitalismy Nowy Rok po raz kolejny:-)
I jeszcze kilka przykladow oswietlenia, ladne, takie czerwone:
Czyli Nowy Rok przywitałas w kolejce do toalety? :-))) Hmm no to faktycznie dobrze ze swietowaliscie po raz drugi o 6.
OdpowiedzUsuń