dzisiaj na rozkladzie wycieczka rowerowa wzdluz wybrzeza prawie pod samo Danang w Gory Marmurowe. To 5 ostancy wapiennych praktycznie nad samym morzem. W najwiekszej z nich jest kilka swiatyn, jaskin z posagami i oltarzami Buddy. Polaczenie natury, wielkich komnat jaskin, posagow i wszechobecnego zapachu kadzidla robi niesamowite wrazenie. Z gory z 2 punktow widokowych roztacza sie widok na okolice i oczywiscie morze. Zwiedzilismy wszystkie swiatynie i jaskinie, a potem wycieczka rowerowa i zeby tradycji stalo sie zadosc ladujemy na China Beach...
Pod wieczor to wloczega po Hoi An...ktore po weekendzie jest duzo cichsze. I tylko wieczorna przygoda z degustacja Cao Lao byla niezla...przesada z iloscia chilli skonczyla sie wypaleniem wszystkiego w promieniu 1 m ;) i tylko 2 szklanki zimnego Bia Hoi uratowaly mi zycie.
Jutro wycieczka do ruin w My Son
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz