niedziela, 5 grudnia 2010

Gwoli ścisłości

Tym razem - uwaga!!! - nie wybrałyśmy się w podróż razem (o zgrozo!). Ciekawe jak uda nam się ten eksperyment. (współautorstwo bloga mam, trzeba choć część tradycji zachować:) Póki co zagryzam paluszki z zazdrości i obiecuję sobie, że już nigdy przenigdy nie odpuszczę sobie okazji wyskoczenia w jakiś odległy zakątek kuli ziemskiej. Agu, spodziewaj się, że gdy wrócisz dostaniesz ode mnie listę potencjalnych destynacji z propozycją terminów i kalkulacją kosztów :-D

A na razie wypodróżuj się za nas obie i poproszę o regularne sprawozdania z dużą ilością plastycznych opisów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz